Georgia Tech zagrała bardzo dobrze zarówno w obronie, jak i w ataku, przez co Wake Forest nie miało nic do powiedzenia i Yellow Jackets łatwo wygrali 79:58.
D'Andre Bell z 16 punktami był najlepszym strzelcem niezwykle zbalansowanych w ataku Yellow Jackets, a Derrick Favors zablokował aż pięć rzutów, dzięki czemu notowana na 22 miejscu w kraju Georgia Tech łatwo pokonała Wake Forest. - Jestem pewien, że możemy grać jeszcze lepiej - mówił po meczu trener Paul Hewitt. Krok dalej poszedł Gani Lawal, który powiedział: - Nie można zaprzeczyć, że gdy gramy naszą najlepszą koszykówkę jesteśmy najlepszym zespołem w całej lidze.
Podopieczni Hewitta tradycyjnie już świetnie spisywali się w defensywie. Zatrzymali Demon Deacons na 19 punktach mniej niż ich ligowa średnia. Wake Forest miało tylko 33% z gry (21/64) i 3 na 18 zza linii 6,32. Tylko dwóch graczy wśród podopiecznych Dino Gaudio zapisało na swym koncie dwucyfrowe zdobycze punktowe - Al-Farouq Aminu (15) oraz Ishmael Smith (12). - To bardzo dobry zespół pod względem fizyczności. Ciężko grało się przeciwko Lawalowi i Favorsovi. To dobrzy gracze - mówił Aminu.