Koszykarze North Caroliny są nadal w kryzysie. Wczorajszej nocy doznali trzeciej porażki. Tym razem zespół Roy'a Williamsa pokonali koszykarze Wake Forest.
C.J. Harris rzucił rekordowe w karierze 20 punktów, zaś Ari Stewart w kluczowym momencie trafił trzy "trójki" pod rząd. - Chcieliśmy po prostu dobić ich, zwłaszcza że obecnie są w kryzysie. Przed starciem z nami w kiepskim stylu przegrali dwa mecze i naszym zamiarem było to wykorzystać - powiedział później Harris. Ishmael Smith dorzucił 20 punktów, zaś Al-Farouq Aminu miał double-double w postaci 13 "oczek" i 11 zbiórek.
Choć Wake Forest przed tym spotkaniem mieli tylko 33% skuteczności zza linii 6,32, a trafione przez nich 70 "trójek" to najmniej spośród wszystkich zespołów w konferencji ACC. Tym razem było inaczej. Demon Deacons tego wieczoru mieli 56-proc. skutecznością w trzypunktowych rzutach, a w drugiej połowie trafili 7 z 8 takich prób. - To chyba jeden z najlepszych meczów w historii Wake Forest pod względem rzutów z dystanstu - cieszył się po pierwszym zwycięstwie w hali Chapel Hill od 2003 roku trener Dino Gaudio.
Wśród gospodarzy brywalował Will Graves, który zdobył 16 punktów. Dla broniących ligowego mistrzostwa Tar Heels było to pierwsze spotkanie od czasu kiedy spadli na 23 lokatę w Rankingu AP, najniższą od stycznia 2006 roku. UNC pod wodzą Roy'a Williamsa jeszcze nigdy nie przegrało trzech meczów z rzędu. Gorszą serię mieli zawodnicy North Caroliny w sezonie 2002/03, kiedy pod wodzą Matta Doherty'ego przegrali pięć kolejnych spotkań.